Zacznę od nowego Jaguara XJ, modelu, który całkowicie różni się od swojego poprzednika. Luksusowa limuzyna, choć nie z najwyższej półki cenowej, zaskoczyła odbiorców i fanów marki zupełną zmianą stylu. Dotychczas bowiem Jaguar XJ kojarzył się z angielską, dystyngowaną klasyką, nowoczesnością podaną w stylu retro, z polowaniami na lisy, hrabstwami, melonikami i fajką:
Poprzedniego XJ mógł więc prowadzić dystyngowany starszy pan, rzadziej pani. Młodych mógł zachwycać, ale dysponując kwotą pół miliona raczej kupiliby coś, co nie prezentowało sobą umiłowania tradycji i nieco konserwatywnych wartości.
Podobnie, choć różnica nie jest na pierwszy rzut oka taka wielka, jest z wnętrzem. Środek nowego XJ to takie samo połączenie skóry, drewna/aluminium i dobrego wykończenia, jakie charakteryzowało poprzednią generację. Oto jak to wygląda teraz:
... i jak wyglądało do niedawna:
Jest inaczej, ale nie dramatycznie inaczej. Diabeł tkwi w szczegółach i kiedy okazuje się, że w nowym XJ zegary są "narysowane" na ciekłokrystalicznym wyświetlaczu to nagle staje się jasne, że w tym wnętrzu nie zatrzymuje się już duch czasu, raczej goni się za nowością (dużo "nowocześniejsza" w odbiorze marka, jaką jest Audi, we flagowej limuzynie zostawiła klasycznie wyglądające, czytelne cyfrowo-analogowe wskazówki).
Komentując zmiany warto przyjrzeć się jeszcze nowemu tyłowi samochodu. Poprzedni model miał klasyczne proporcje, płaski bagażnik, dystyngowany tył a obecny model to jakby hatchback bez wycieraczki. No i obowiązkowe LED-y, obecne zresztą także w poprzednim modelu, z tymże teraz ma być widać, że to LED-y. Żeby nie być gołosłownym:
Dawniej:
... i dziś:
Wydaje się, że nawet obecnie stosowane logo ma podkreślać zmianę, którą przeszedł XJ. W poprzednim modelu wizerunek skaczącego kota był praktycznie nieobecny (chyba że ktoś zamówił go sobie na maskę samochodu, nad przedni grill), w jego miejsce mieliśmy napis "jaguar" z tyłu i dzikiego kota "en face" np. na kierownicy czy również z tyłu. Było stateczniej. Teraz producent raczy nas dynamicznym, aktywnym kotem w drapieżnym skoku w miejsce dawnego dystyngowania i klasycznej czcionki.
Komentując zmiany warto przyjrzeć się jeszcze nowemu tyłowi samochodu. Poprzedni model miał klasyczne proporcje, płaski bagażnik, dystyngowany tył a obecny model to jakby hatchback bez wycieraczki. No i obowiązkowe LED-y, obecne zresztą także w poprzednim modelu, z tymże teraz ma być widać, że to LED-y. Żeby nie być gołosłownym:
Dawniej:
... i dziś:
Wydaje się, że nawet obecnie stosowane logo ma podkreślać zmianę, którą przeszedł XJ. W poprzednim modelu wizerunek skaczącego kota był praktycznie nieobecny (chyba że ktoś zamówił go sobie na maskę samochodu, nad przedni grill), w jego miejsce mieliśmy napis "jaguar" z tyłu i dzikiego kota "en face" np. na kierownicy czy również z tyłu. Było stateczniej. Teraz producent raczy nas dynamicznym, aktywnym kotem w drapieżnym skoku w miejsce dawnego dystyngowania i klasycznej czcionki.
Czy taka rewolucja, czy taki styl nadwozia oraz zmiany we wnętrzu nie psują Jaguara, czy marka nie traci w ten sposób magii?
Cóż, coś za coś. Nowe auto na pewno poszerza docelową grupę klientów. Wraz z nową, śmiałą stylistyką, młodzi klienci nie muszą obawiać się, że zostaną potraktowani jak smutni tetrycy. A dotychczasowi? No cóż, oni nie mają dokąd pójść, bo obecnie nie ma na rynku znaczącego producenta tworzącego limuzyny nieco w stylu retro (może ostatecznie byłby to Rolls-Royce Ghost, choć to wyższa półka cenowa i styl jednak nieco inny; w dodatku wciąż w Polsce nieobecny). Ani Mercedes S, ani Audi A8, BMW 7, Lexus LS, Maserati Quattroporte, Porsche Panamera czy droższy Aston Martin Rapide nie mają takiej klasycznej nutki, jaką miał poprzedni Jaguar. Poprzedni klienci, skoro konserwatywni, to pewnie, choć z grymasem, zostaną. Dodać należy, że specyficzny, wyjątkowy styl nie został całkowicie zagubiony i Jaguar, na poziomie techniki oferujący to samo lub prawie to samo co konkurenci, wciąż, zwłaszcza w porównaniu z rywalami, ma w sobie to "coś".
Warto pamiętać, że część magii zostanie przy tym aucie tylko i wyłącznie w związku z faktem, że to Jaguar. Powiedzenie na przyjęciu czy wśród znajomych: "no, ja jeżdżę Jaguarem", brzmi zupełnie inaczej, niż powiedzenie, "no, ja jeżdżę Audi/Mercedesem/BMW". Sama nazwa elektryzuje, kryje w sobie magię, zamożność i styl, którego konkurencji brak. To auto jest właśnie takie jest - nietuzinkowe, rzadkie, wciąż stylowe, nieco pod prąd, zadziorne i obiecujące przygodę, pełną dobrych manier i stylu, ale jednak przygodę.
Czy połączenie jednego (stylu retro, umiłowania tradycji i wysublimowanego smaku - słowem: poprzedniej generacji XJ) z drugim (zadziornością, szybkością, nowoczesnością i mocą) jest możliwe? Jaguar zaprezentował niedawno koncepcyjny model (i, choć jest on dwudrzwiowy, nietrudno wyobrazić go sobie jako limuzynę), którym odpowiada na to pytanie twierdząco. Trzymam kciuki, by to piękne auto ujrzało światło dzienne:
I na koniec - nowy XJ jeździ wyśmienicie, zapewniając niezwykłą przyjemność z jazdy; nawet w "najtańszej" wersji z najsłabszym silnikiem diesla przyspiesza do 100km/h w 6,4 sekundy; w najdroższej wersji z doładowanym silnikiem benzynowym 100 km/h pojawia się po niecałych pięciu sekundach przy akompaniamencie pięknego dźwięku z wydechu.
Komentarz żony: "z tyłu ma coś dziwnego i nie lubię tej grzałki z przodu (czyli grilla), ale poza tym mi się podoba."
Dla kogo: bardziej dla mężczyzny niż kobiety. Wciąż dystyngowanego (choć mniej, niż właściciele poprzedniego modelu), starszego i młodego (ale nie za młodego), nieco ekstrawaganckiego, otwartego na świat, na co dzień spokojnego choć przyprawionego szczyptą chili :)
Alternatywa: bezpośrednia konkurencja to Mercedes S, BMW 7, Audi A8 oraz Lexus LS. Można również wziąć pod uwagę nieco droższe Maserati Quattroporte czy mniej praktyczne a sporo brzydsze Porsche Panamerę. Jeszcze droższy, choć również w tym segmencie, jest Aston Martin Rapide oraz Rolls-Royce Ghost.
Model napędzają dwa silniki: trzylitrowy diesel o mocy 275 koni mechanicznych (KM), zapewniający bardzo dobre osiągi i przyzwoite spalanie, oraz pięciolitrowy silnik benzynowy, który w wersji wolnossącej rozwija moc 385 KM a wersji z turbosprężarką 470 lub 510 KM. Ten sam silnik może też napędzać inny model Jaguara - XK lub luksusowe Land Rovery.
Samochód można kupić w wersji ze standardowym rozkładem osi (SWB) bądź ze zwiększonym rozstawem (LWB), dla jeszcze większego komfortu pasażerów z tyłu.
W wyposażeniu seryjnym jest niemal wszystko, co niezbędne przy bezpiecznym i wygodnym poruszaniu się w trasie, za dodatkowe pieniądze można auto doposażyć w naprawdę wyjątkowe gadżety.
http://www.jaguar.com/gl/en/
Poglądowa konfiguracja modelu XJ dostępna jest tutaj: Mój XJ.
Cóż, coś za coś. Nowe auto na pewno poszerza docelową grupę klientów. Wraz z nową, śmiałą stylistyką, młodzi klienci nie muszą obawiać się, że zostaną potraktowani jak smutni tetrycy. A dotychczasowi? No cóż, oni nie mają dokąd pójść, bo obecnie nie ma na rynku znaczącego producenta tworzącego limuzyny nieco w stylu retro (może ostatecznie byłby to Rolls-Royce Ghost, choć to wyższa półka cenowa i styl jednak nieco inny; w dodatku wciąż w Polsce nieobecny). Ani Mercedes S, ani Audi A8, BMW 7, Lexus LS, Maserati Quattroporte, Porsche Panamera czy droższy Aston Martin Rapide nie mają takiej klasycznej nutki, jaką miał poprzedni Jaguar. Poprzedni klienci, skoro konserwatywni, to pewnie, choć z grymasem, zostaną. Dodać należy, że specyficzny, wyjątkowy styl nie został całkowicie zagubiony i Jaguar, na poziomie techniki oferujący to samo lub prawie to samo co konkurenci, wciąż, zwłaszcza w porównaniu z rywalami, ma w sobie to "coś".
Warto pamiętać, że część magii zostanie przy tym aucie tylko i wyłącznie w związku z faktem, że to Jaguar. Powiedzenie na przyjęciu czy wśród znajomych: "no, ja jeżdżę Jaguarem", brzmi zupełnie inaczej, niż powiedzenie, "no, ja jeżdżę Audi/Mercedesem/BMW". Sama nazwa elektryzuje, kryje w sobie magię, zamożność i styl, którego konkurencji brak. To auto jest właśnie takie jest - nietuzinkowe, rzadkie, wciąż stylowe, nieco pod prąd, zadziorne i obiecujące przygodę, pełną dobrych manier i stylu, ale jednak przygodę.
Czy połączenie jednego (stylu retro, umiłowania tradycji i wysublimowanego smaku - słowem: poprzedniej generacji XJ) z drugim (zadziornością, szybkością, nowoczesnością i mocą) jest możliwe? Jaguar zaprezentował niedawno koncepcyjny model (i, choć jest on dwudrzwiowy, nietrudno wyobrazić go sobie jako limuzynę), którym odpowiada na to pytanie twierdząco. Trzymam kciuki, by to piękne auto ujrzało światło dzienne:
I na koniec - nowy XJ jeździ wyśmienicie, zapewniając niezwykłą przyjemność z jazdy; nawet w "najtańszej" wersji z najsłabszym silnikiem diesla przyspiesza do 100km/h w 6,4 sekundy; w najdroższej wersji z doładowanym silnikiem benzynowym 100 km/h pojawia się po niecałych pięciu sekundach przy akompaniamencie pięknego dźwięku z wydechu.
Komentarz żony: "z tyłu ma coś dziwnego i nie lubię tej grzałki z przodu (czyli grilla), ale poza tym mi się podoba."
Dla kogo: bardziej dla mężczyzny niż kobiety. Wciąż dystyngowanego (choć mniej, niż właściciele poprzedniego modelu), starszego i młodego (ale nie za młodego), nieco ekstrawaganckiego, otwartego na świat, na co dzień spokojnego choć przyprawionego szczyptą chili :)
Alternatywa: bezpośrednia konkurencja to Mercedes S, BMW 7, Audi A8 oraz Lexus LS. Można również wziąć pod uwagę nieco droższe Maserati Quattroporte czy mniej praktyczne a sporo brzydsze Porsche Panamerę. Jeszcze droższy, choć również w tym segmencie, jest Aston Martin Rapide oraz Rolls-Royce Ghost.
Garść faktów:
Jaguara XJ można kupić za 416 500 zł (z trzylitrowym dieslem); jest to najtańsza opcja silnikowa; najdroższa wersja XJR kosztuje 712 300 zł (stan na 15.02.2012).Model napędzają dwa silniki: trzylitrowy diesel o mocy 275 koni mechanicznych (KM), zapewniający bardzo dobre osiągi i przyzwoite spalanie, oraz pięciolitrowy silnik benzynowy, który w wersji wolnossącej rozwija moc 385 KM a wersji z turbosprężarką 470 lub 510 KM. Ten sam silnik może też napędzać inny model Jaguara - XK lub luksusowe Land Rovery.
Samochód można kupić w wersji ze standardowym rozkładem osi (SWB) bądź ze zwiększonym rozstawem (LWB), dla jeszcze większego komfortu pasażerów z tyłu.
W wyposażeniu seryjnym jest niemal wszystko, co niezbędne przy bezpiecznym i wygodnym poruszaniu się w trasie, za dodatkowe pieniądze można auto doposażyć w naprawdę wyjątkowe gadżety.
Szczegółowe informacje:
http://jaguar.pl/ - polska strona, niestety nie polecam, jej wykonanie urąga tradycji tej marki, od zawsze przykładającej wielką wagę do jakości. Dużo lepsza jest strona międzynarodowa, po angielsku:http://www.jaguar.com/gl/en/
Poglądowa konfiguracja modelu XJ dostępna jest tutaj: Mój XJ.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz